Górnośląska Fabryka Towarów Drucianych "Górnodrut"

 

Poprzedniczką Górnośląskiej Fabryki Towarów Drucianych "Górnodrut" była prywatna firma Franciszka Hrubego, która od sierpnia 1929 roku należała do Karola Ulfiga.

 

W tym samym miesiącu nowy właściciel fabryki wydzierżawił część terenu dawnej kopalni „Nowa Przemsza”. Na tym terenie znajdował się budynek kompresorów, w którym umieszczono urządzenia do produkcji kabli (maszyny plecionkowe) i gwoździarki. Pomieszczenie zorganizowano tak, że zaplanowano halę, na której odbywała się produkcja oraz wydzielono biuro fabryczne (pokój majstrów) i magazyn. Wieczorową porą wnętrze budynku oświetlało światło elektryczne. Przy adaptacji budynku na potrzeby produkcji nie usunięto wszystkich kompresorów pokopalnianych. Miały one zostać usunięte w późniejszym czasie, a w ich miejsce planowano ustawić kolejne urządzenia produkcyjne.

 

Dopiero w grudniu 1929 roku Górnośląska Fabryka Towarów Drucianych przedstawiła urzędowi gminy Brzezinka rysunki na adaptację budynków po dawnej kopalni "Nowa Przemsza" na fabrykę drutu. Pomimo wykonanych już prac adaptacyjnych, zezwolenie od urzędu gminy na ich wykonanie wydano dopiero w styczniu następnego roku. W 1930 roku właściciel fabryki Karol Ulfig doposażył fabrykę w suszarnię drutu, piec do żarzenia drutu, urządzenia do bejcowania, suwnicę i zamontował urządzenia do wytwarzania gwoździ.

 

 

gornodrut 1

 

W tym samym roku inż. Karol Ulfig postanowił wybudować nową halę maszynową na fundamencie betonowym dawnej kopalnianej wieży chłodniczej. Jednak zaniechał tego pomysłu i nowy budynek zaplanowano tuż przy drodze, obok budynku kompresorów. W budynku zaplanowano zamontować urządzenia do cynkowania drutu, bejcowania, płuczkarnie drutu oraz różne gwoździarki. Na początek planowano uruchomić tylko część z cynkownią potrzebną przy produkcji ogrodzeń drucianych i drutu kolczastego. Wybudowanie nowej hali pozwoliłoby zatrudnić do 15 nowych robotników i poprawić warunki pracy wszystkich zatrudnionych. Dopiero w 1932 roku fabryka otrzymała wszystkie konieczne zezwolenia i rozpoczęła budowę nowej hali.

 

Ponieważ fabryka zalegała z opłatami za udzielone zezwolenia urząd gminy Brzezinka we wrześniu 1934 roku wystosował do Magistratu katowickiego pytanie o aktualny adres firmy. W odpowiedzi otrzymał informację, że firma „Górnodrut” nie figuruje w tutejszych rejestrach. Sytuacja jest o tyle dziwna, że na te same pytanie urzędu gminy Brzezinka zadane Katowickiej Spółce Akcyjnej urząd gminy otrzymał informację, że firma „Górnodrut” znajduje się pod adresem: Katowice, ul. Szopena 7, a właścicielem jest Karol Ulfig mieszkający w Katowicach pod adresem ul. Mickiewicza 14. Z adnotacji urzędniczych natomiast wynika, że fabryka nie działała już od roku 1933.

 

 

gornodrut 2

 

W 1936 roku majątek fabryki stał się przedmiotem likwidacji na rzecz wierzytelności Tielka. Doszło jednak do nieprawidłowości podczas czynności komorniczych, a sprawę opisała gazeta „Siedem groszy”:

 

Nieprawidłowe interesy w kancelarji b. komornika w Mysłowicach.

 

Po raz pierwszy w dziejach polskiego sądownictwa na Śląsku zasiądzie niebawem na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Katowicach komornik sądowy pod zarzutem działania na szkodę interesów publicznych i prywatnych.

 

Zostało bowiem zakończone śledztwo i prokurator Sądu Okręgowego w Katowicach sporządził akt oskarżenia przeciwko komornikowi sądowemu Sądu Grodzkiego w Mysłowicach, Antoniemu Gabryszakowi z Mysłowic, ul. Bytomska 41, oraz jego szwagrowi, zatrudnionemu w kancelarji komornika jako biuralista, Józefowi Zachwycowi, który obecnie odbywa służbę wojskową w Przemyślu. W drodze dyscyplinarnej komornik Gabryszak został z zajmowanego stanowiska zwolniony.

 

W toku śledztwa stwierdzono, że b. komornik Gabryszak zajął na podstawie prawomocnego wyroku urządzenia fabryczne firmy „Górno-drut” na pokrycie wierzytelności p. Tielka. Później wpłynął do komornika drugi wyrok, uzyskany na firmę „Górnodrut” przez niejakiego Seidla, wobec czego urządzenie fabryczne zostało zajęte po raz drugi, jednak pierwszeństwo do pokrycia wierzytelności miał Tielk, który o zajęciu nieruchomości również na rzecz Seidla nie został przez komornika zawiadomiony. Urządzenie fabryczne było oszacowane na 30.000 zł., a na licytacji zostało sprzedane za... 1.550 zł., przyczem oskarżony komornik wypłacił tę sumę Seidlowi a pominął zupełnie Tielka, któremu przez to wyrządził szkodę w wysokości około 12.000 zł. Za szkodę odpowiada na równi z komornikiem sądowym Skarb Państwa. Że zajęte nieruchomości zostały na licytacji sprzedane za bezcen, o tem świadczy fakt, że ich nabywca zaraz po licytacji sprzedał je dalej za 12.000 zł. Gdy poszkodowany Tielk zażalił się do władz nadzorczych komornika i zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne, wtenczas komornik Gabryszak i zatrudniony u niego szwagier Zachwyc dla zatuszowania sprawy sfałszowali 5 dokumentów publicznych, wycierając, zamazując wzgl. wyskrobując z akt egzekucyjnych kompromitujące komornika sądowego szczegóły.

 

M. in. w protokule zajęcia zmienili cenę szacunkową z 30.000 na 10.000 zł. W czasie śledztwa oskarżony komornik Gabryszak do winy nie przyznał się i zwalał ją częściowo na swego szwagra Zachwyca, który przyznał się jedynie do kilku „poprawek” w aktach egzekucyjnych. W sferach sądowników rozprawa, która zostanie wyznaczona najprawdopodobniej jeszcze w lipcu br. budzi wielkie zainteresowanie (AJS)

 

Właścicielem fabryki był inż. Karol Ulfig, a jej kierownikiem technicznym Antoni Krupka. Górnośląska Fabryka Towarów Drucianych „Górnodrut” miała w swojej ofercie: siatki druciane, plecionki druciane (wszelkiego rodzaju), tkaniny druciane i metalowe, plecionki „Rabitza”, gwoździe: formierskie i do trzciny oraz spinacze biurowe.

 

gornodrut 3

 

Wydaje się, że fabryka nie przetrwała ciężkiego okresu kryzysu gospodarczego z początku lat 30-tych XX wieku, a budowa nowej hali zadłużyła firmę ponad miarę. Czy tak się stało? Być może uda się to ustalić.

 

gornodrut 4Budynek dawnej fabryki "Górnodrut" obecnie na mapie Google Street View

 

Oba budynki dawnej fabryki istnieją do dzisiaj na terenie dawnej kopalni „Nowa Przemsza” i są widoczne od ulicy Brzezińskiej. W dawnym budynku kompresorów kopalni „Nowa Przemsza” (pierwszym budynku fabryki „Górnodrut”) obecnie działalność prowadzi firma Kolpexim. Drugi budynek zajmuje firma Manuli.

 

Agnieszka i Leonard Czarnota

 

źródła: materiały archiwalne, Siedem groszy 1936 i Gazeta Urzędowa Powiatu Katowickiego 1932.