1865

Kategoria: Zdarzyło się kiedyś...
Admin
Odsłony: 10474

1865 r.

Pierwszy rok istnienia Ochotniczej Straży Pożarnej i Ratunkowej wypełniony został pracą organizacyjną jak przyjmowaniem członków, zbieraniem pieniędzy idt. Prace te wykonane zostały w wielką ofiarnością i poświęceniem się strażaków. Z początkiem 1865 r. liczyła straż mysłowicka 106 członków. Sprzęty i narzędzia pożarnicze, przekazane straży przez miasto, były nie wystarczające i trzeba je było uzupełnić. Drugą troskę młodego Towarzystwa stanowiła sprawa wyekwipowania strażaków, bo ssama tylko opaska na rękawie nie mogła nikogo zadowolić.

Pierwsze doroczne Walne Zgromadzenie odbyło się 23-go stycznia 1865 r. na sali p. Sobka. Na zebraniu dokonano ponownego wyboru władz Ochotniczej Straży Pożarnej. Z wyborów wyszli:

1. Burmistrz Rother, pierwszy
2. Kupiec Wandel, drugi przewodniczący
3. Kupiec Kleinert, skarbnik
4. Buchalter Neumann, skarbnik
5. Buchalter, Kleinert, drugi sekretarz.

Pierwszym ogniomistrzem wybrano Hoffmeistera, drugim Artura Muellera.

Na drużynowych wybrano:

1. Mildner, pierwsza drużyna
2. Perschke, druga drużyna
3. Koenigsberger, trzecia drużyna
4. Danziger, czwarta drużyna
5. Anlauf, piąta drużyna

Burmistrz Rother zrezygnował z wyboru wskutek czego na zgromadzeniu nadzwyczajnem odbytem 7-go lutego wybrano kupca Wandla pierwszym, a burmistrzem Rothera drugim przewodniczącym.

Pierwszy pożar od czasów powstania Ochotniczej Straży Pożarnej i Ratunkowej powstał 8-go marca 1865 r. Pastwą płomieni padły wtenczas stodoły za kościołem św. Krzyża. Mysłowicka Straż Pożarna odebrała tutaj swój pierwszy chrzest i wywiązała się ze swych obowiązków ku ogólnemu zadowoleniu. Dzięki jej nadludzkim wysiłkom uratowano kościół, obok którego znajdował się skład drzewa, który spłonął doszczętnie. Ze wszystkich 5 drużyn niestawiło się do pożaru tylko 7 członków, co stanowiło znikomy odsetek.

Właśnie ten pierwszy pożar wykazał wiele braków w samej organizacji straży, których ofiarną pracą pokonać nie było można. Odczuto też bardzo dotkliwie brak koni, co wpłynęło na opóźnienie się akcji ratunkowej. Strażacy zniewoleni byli sami zaciągnąć sikawki i konwie z wodą na miejsce pożaru, a w międzyczasie pożar ogarnął kilka stodół zbudowanych z drzewa i krytych słomą. Akcję ratunkową utrudniał ogromnie brak wody. W pobliskich studniach woda się wnet wyczerpała i musiano wodę z rzeki częściowo w beczkach a częściowo w wiadrach. Wiader było za mało, a i z tej szczupłej liczby straciło się w czasie pożaru 8 sztuk. Kilku strażaków poniszczyło przy akcji ratunkowej odzież i obuwie.

Na posiedzeniu zarządu wystosowano list do Magistratu z żądaniem dostarczenia straży w razie pożaru 2 par koni i wyznaczenia 50 obywateli do służby pożarniczej. Magistrat wskazał na potrzebę opracowania regulaminu pożarowego i zaproponował wybór komisji do której wydelegował ze swojej strony radcę miejskiego dr. Amende. Komisja opracowała regulamin o powszechnej służbie obywateli w czasie pożaru oraz o dostawie dwuch par koni przez właścicieli. Regulamin przesłano do Opola do Prezesa Rejencji do zatwierdzenia, co nastąpiło dopiero w 1866 r.

Dla uczczenia pierwszej rocznicy założenia straży, którą wyznaczono na 14 maja, wybrano do przeprowadzenia prac przygotowawczych komitet z 3-ech osób. Uroczystość wypadła  okazale. Odbyto bowiem pochód przez miasto i zabawę. Męskie Towarzystwo śpiewacze złożyło na rzecz straży 10 talarów, a drogą dobrowolnych składek zebrano 8 talarów. Dla strażaków zakupiono z kasy Towarzystwa 30 hełmów, pasy, liny i płótno ratunkowe.

Na zgromadzeniu odbytem 9 września postawiono na porządku dziennym sprawę wybudowania własnej wspinalni. Budowniczy Lorenz sporządził rysunki. Miała to być wieża zbudowana z drzewa. 33 metry wysoka. Miasto ofiarowało na ten cel belki i deski z bram tryumfalnych. Budowniczy zażądał 84 talary za wybudowanie wspinalni z warunkiem, że strażacy pomagać będą przy robotach. Thiele-Winckler przeznaczył na ten cel 50 talarów, a Magistrat 29 talarów. Zabrano się rączo do pracy i w listopadzie 1865 r. stanęła w Mysłowicach przy ulicy Rothera pierwsza wspinalnia, widomy znak istnienia Ochotniczej Straży Pożarnej w mieście.

Większy pożar powstał 1-go listopada 1865 r. przy Rynku. Spaliły się dwa domy mieszkalne. Straż pożarna stała na wysokości swego zadania i po uciążliwej pracy zdołała pożar zlokalizować i uratować sąsiednie domostwa.

65 lat pracy i rozwoju Ochotniczej Straży Pożarnej w Mysłowicach - Wydanie pamiątkowe na uroczystości jubileuszowe w dniach 31 sierpnia i 1 września 1929 roku (pisownia oryginalna!)