1889

4 stycznia 1889 r.

Dzieckowice pow. Pszczyński. Nasz kościółek, który w roku 1887 zaczęto budować, został w dniu 23-go z. m. przez czcigodnego ks. Proboszcza Kleemana z Mysłowic poświęconym.

Katolik nr 2, rok XXII


8 stycznia 1889 r.

Mysłowice. W zeszłym tygodniu zmarł po krótkich, lecz ciężkich cierpieniach tutejszy aptekarz Kastner, licząc 39 lat. W zmarłym straciło miasto nasze zacnego obywatela i długoletniego członka zarządu miejskiego. W ostatnim czasie był nieboszczyk także zastępcą miejscowego inspektora.

Dzieckowice, powiat pszczyński. Szanowni czytelnicy, ze wszystkich stron czytamy korespondencye w tem naszem ulubionem pisemku, dla tego i ja się zabieram do pióra, aby ze szczerego serca donieść coś do „Katolika” o naszej nowej świątyni Pańskiej. Nasza wioska posiadała kościółek drewniany, może więcej jak 200 lat stary, więc spruchniały. Dziesięć lat był osierocony przez walkę kulturną; z dobroci Najprzewieleb. Księcia-Bisupa wrocławskiego dostaliśmy księdza w osobie czcigodnego ks. Faraża Piechaczka z Kochłowic. Jaka radość była dla nas, gdyśmy znów mogli odwiedzać nasz kościółek! Lecz ta radość nasza nie długa trwała. Kościółek potrzebował reperatury, na to wezwany został budowniczy, który uznał, że kosciółek już jest tak słaby, że się może w każdej chwili, zawalić, z tego powodu nam go policya zamkła. Gmina nasza biedna, nie mieliśmy sposobu na budowanie nowego kościoła. Mieliśmy księdza, lecz kościół zamknięty. Już zdawało nam się, że Pan Bóg nas opuścił; ale jak w Betlejemskiej stajence pokochał ubogich pastuszków, tak i nas też nie opuścił, i pobudził ludzi dobrej woli i dobrego serca, którzy nam dali wystawić wspaniały kościół. Najpierw dopomógł nam do tego ksiądz proboszcz Kleeman z Mysłowic, który wraz z czcigodnym ks. Dziekanem Kanią z Chorzowa potrzebę budowania nowego kościoła w naszej wiosce Księciu-Biskupowi [...] c. d. n.

Katolik nr 3, rok XXII


11 stycznia 1889 r.

Bytom. Na Górnym Szląsku należą do tych miejscowości, w których wolno brać i dawać pieniądze austryackie: Mysłowice, Katowice, Roździn-Szopienice, Brzezinka-Brzenckowice, Nowy Bieruń.

Katolik nr 4, rok XXII


22 stycznia 1889 r.

Mysłowice. Sąd ławniczy skazał na 12 m. Kary nauczyciela i pisarza gminnego za obrazę wyrządzoną Misterkowi. Tenże przybył w lecie jako zastępca gminy na zebranie do Goławca w celu sprawdzenia szkód przez grad zrobionych, aby poszkodowani dostali wynagrodzenie za straty poniesione. Po posiedzeniu pokazał mu zagniewany na Misterka P. tak zwaną „czarną książkę”, w której są spisane kary sądowe i dodał, że tam pełno samych Misterków jest zapisanych. Misterek skarżył P. o obrazę i oskarżony powyższą odebrał karę, a oprócz tego wyrok sądu przez tydzień przed szkołą ma być wywieszony.

- Zbudowany ma tu być pomnik dla uczczenia pamięci obydwóch zmarłych cesarzy.

Katolik nr 7, rok XXII


25 stycznia 1889 r.

Katolik nr 8, rok XXII


1 lutego 1889 r.

Mysłowice. Pewna kobieta musiała przesiedzieć w kozie u Moskali za to, że jej papierach nie było stempla na wyjście. Mąż dopiero ją uwolnił po zapłaceniu kary przeszło 7 rubli.

- Bandę złodziejską młodych chłopców skazał sąd tutejszy na karę więzienną.

Katolik nr 10, rok XXII


8 lutego 1889 r.

Z Mysłowic pisze do nas jakiś korespondent, że w dniu urodzin cesarskich, które tam uroczyście obchodzono, związek wojacki z Brzezinki nie przybył na nabożeństwo. Wszystkie inne stowarzyszenia z okolicy były obecne.

Brzezinka. Ponieważ w Austryi mąka wiele tańsza, więc z okolicy naszej wiele ludzi tam chodzi ją kupować. Ale wolno tylko 6 funtów mąki przez granicę przenieść. Niejednemu się uda więcej przenieść, inni wpadną. Tak ostatniego jeszcze Stycznia 3 kobiety niosły mąkę, ale jedna aż 18 funtów, a dwie po 12 funtów. Za to musiały razem 20 marek kary zapłacić.

- Rzeźniczka Anna Niemczyk w święto Matki Boskiej Gromnicznej zapaliła świecę i postawiła na łóżku przed obrazem Matki Boskiej, który nad łóżkiem wisiał. Gdy wyszła, obaliła się świeca i pościel zaczęła się palić, ale jeszcze wszystko ugaszono. – W dniu urodzin Cesarza skradziono tej samej rzeźniczce dwie wielkie kiełbasy.

- Tutejsze katolickie towarzystwo ludowe dostanie wkrótce nową chorągiew, na co się bardzo cieszy.

Sosnowice. Wieczorem 25-go Stycznia przyjechała pewna pani pochodząca z Częstochowy, z Katowic do Sosnowic, chcąc dalej jechać. I wnet ją puszczono z sali rewizyjnej, bo nie miała nic do oclenia. Ale po chwili przytrzymał ją żandarm i przy bliższem szukaniu znaleźli przy niej różnych kosztowności wartości 15 tysięcy rubli, za któreby musiała 1200 rubli zapłacić cła. Rzeczy te skonfiskowano.

Katolik nr 12, rok XXII


12 lutego 1889 r.

Bytom. Tutejszy sąd przysięgłych skazał czeladnika rzeźnickiego Jana Piwowara z Mysłowic za usiłowanie wykonania występku przeciw moralności na 2 lata więzienia.



Katolik nr 13, rok XXII


15 lutego 1889 r.



Katolik nr 14, rok XXII


19 lutego 1889 r.

Mysłowice. Restaurator Kachel wyjechał do Sielc do Polski na wesele. Gdy się zabierał z powrotem nagłą śmiercią zakończył życie.

Katolik nr 15, rok XXII


1 marca 1889 r.

Katolik nr 18, rok XXII


8 marca 1889 r.

Z Mysłowic Uciekł pewien malarz pozostawiając familią w wielkiej biedzie. Miał on być karany za sfałszowanie weksla.

W Bremershaven przed 4-ma laty uczeń handlowy za jakieś sprzeniewierzenie się przesiedział kilka miesięcy w więzieniu. Ze wstydu ukrył się w komorze pod dachem i dopiero niedawno znaleziono go tam okropnie wynędzniałego, że pewnie niedługo pożyje. Rodzice myśleli, że uciekł do Ameryki.

Katolik nr 20, rok XXII


12 marca 1889 r.

Mysłowice. Gdy pewna służąca nalała gorącej wody do wanny, aby zrobić kąpiel dla dziecka kupca Freunda, wpadła do niej 5-letnia dziewczynka owego kupca i tak się poparzyła, że zmarła po kilku godzinach.

Katolik nr 21, rok XXII


15 marca 1889 r.

Mysłowice. Uczeń rzeźnicki Zaliski przywiązał konia swego pana za język, który go sobie zupełnie wyrwał, tak że go trzeba było zaraz zabić.
(„O. Gr. Ztg.”)

Katolik nr 22, rok XXII


19 marca 1889 r.



Katolik nr 23, rok XXII


26 marca 1889 r.

Mysłowice. 3 kupców tutejszych aresztowano w Modrzejowie, poczem wzięto ich na przesłuchy do Bendzina. Tu powiedziano im, że z Petersburga nadeszła wiadomość, iż z zagranicy przybędzie troje mężczyzn z fałszywemi pieniędzmi. Że właśnie oni w trójkę jechali do Sosnowic ich przytrzymano. – Gdy rewizya wykazała ich niewinność, musieli się podpisem zobowiązać, że nie będą się skarżyli urzędowo na to zajście i wtedy wypuszczeni zostali na wolność.
(„O. Gr. Ztg.”)

Od granicy. Piszą w gazetach, że 17 i 18-go Marca zostali wszyscy austryaccy robotnicy z półpaskami swymi nieprzepuszczeni przez komorę w Modrzejowie. Powiedziano im, że odtąd wolno im będzie tylko za rocznym paszportem przechodzić granicę w Granicy i Sosnówcu. Nakazano także wszystkim rodzinom austryackim mieszkającym w Polsce, by rzeczy swe do 23-go bm. Wywieźli za granicę. Półpaski ztąd do Polski wydawane będą tylko na 8 dni, a nie, jak dotąd bywało, na 14 dni.

Katolik nr 25, rok XXII


29 marca 1889 r.

   




Katolik nr 26, rok XXII


2 kwietnia 1889 r.

Mysłowice. Do oberży p. Buczka w Ostrogu przy Raciborzu przybyła w zeszłą Sobotę niewiasta, która powraca z Rzymu. Daleką tę podróż do Rzymu i napowrót odbyła ona pieszo: z Mysłowic wyruszyła ona w dniu 2-go Listopada 1887, a z Rzymu 24-go Sierpnia 1888. Blisko więc półtora roku owa pątnica, która się nazywa Marya Zmarzła, na pielgrzymce się znajduje.



Katolik nr 27, rok XXII


9 kwietnia 1889 r.

Od Granicy. Dotąd wolno było urzędnikom i robotnikom za paszportami rocznymi w Polsce mieszkającym przechodzić przez granicę za półpaskami. Od 1-go Kwietnia br. Odebrano im jednak, jak z Mysłowic donoszą, te półpaski z nadmienieniem, że tylko z rocznymi paszportami mogą przebywać granicę, a paszporty te muszą być zaopatrzone w markę stemplową wydaną przez naczelnika w Bendzinie.
(„O. Gr. Ztg.”)



Katolik nr 29, rok XXII


16 kwietnia 1889 r.

Brzezinka. Niedawno otrzymał tutejszy katolicki związek ludowy swą nową chorągiew z fabryki w Bonn nad Renem. Jest ona wielka i piękna, z jednej strony żółta, z drugiej niebieska. Na tej ostatniej stronie widnieje obraz św. Urbana, patrona związku i dla tego zostanie ona w dniu swego patrona t. J. 25-Maja poświęconą, następnego zaś dnia odbędzie się wielka zabawa. Na stronie żółtej znajduje się herb książęco-biskupi z napisem na dole niemieckim, a u góry polskim: Katolicki związek ludowy w Brzezince” 25-go Maja 1899”. Nasze stowarzyszenie kobiet daje do tej chorągwi piękne wstęgi w celu ozdoby. Chorągiew ta kosztuje 200 m.

Ponieważ w Austryi mąka daleko tańsza, niż u nas, kupują ją tam sobie ludzie ze stron naszych i mało jadają kartofli, więcej zaś chleba, a w wielu rodzinach pieką sobie co Niedzielę i święta ciasto i placki.

Do Mysłowic Przywieziono do knapszaftowego lazaretu dwóch zabitych i jednego ciężko rannego górnika, których przygniotły węgle.



Katolik nr 31, rok XXII


19 kwietnia 1889 r.

Mysłowice. W naszem więzieniu siedzi obecnie mężczyzna, który pytany o swe nazwisko zawsze fałszywe dawał odpowiedzi. W końcu fotografowano go, a skutek rozesłania tychże po różnych stronach był taki, iż w Świdnicy poznano w nim byłego żołnierza, który już dwa razy uciekł był z wojska.

Katolik nr 32, rok XXII


30 kwietnia 1889 r.

Mysłowice. Pewien od lat już w lazarecie knapszaftowym pilnujący chorych dozórca byłby nieomal postradał życie z powodu wdychania gazu. Gdy nie przyszedł do pracy, jak zwykle, znaleziono go w pewnej izbie bez przytomności, która wobec starań lekarza wróciła dopiero po 8 godzinach.

Katolik nr 35, rok XXII


3 maja 1889 r.



Katolik nr 36, rok XXII


10 maja 1889 r.

Mysłowice. Nasz cech rzeźnicki uchwalił zaprowadzenie sądu polubowego i kasy pogrzebowej.

Katolik nr 37, rok XXII


17 maja 1889 r.

Mysłowice. Przed kilku dniami opuścił 14 letni syn robotnika ceglarskiego S. dom rodzicielski i nie wiedziano dokąd się udał. 7-go Maja znaleziono go wreszcie w cegielni Weissenberga na piecu cegielnym, spalonego na węgiel.



Katolik nr 40, rok XXII


24 maja 1889 r.

Mysłowice. Uzupełniamy naszą wiadomość o owej eksplozyi wapna z flaszki, że nie jeden chłopiec, ale dwóch i dziewczynka skaleczeni przy tem zostali i lekarz sądzi, że wszyscy troje wzrok utracą.

Brzezinka pod Mysłowicami. W Sobotę 25 go bm. Nastąpi poświęcenie chorągwi katolickiego związku ludowego. O 7. udadzą się wszyscy członkowie z zebrania do kościoła w Mysłowicach, gdzie się odprawi msza św. Z wystawieniem na intencyą związku i całej gminy naszej; następnie poświęconą zostanie chorągiew. W Niedzielę 26-go bm. Odbędzie się koncert, teatr polski, a następnie zabawa.

- Rolnicy biadają na wielką posuchę, bo od Wielkanocy nie padał u nas jeszcze deszcz.

- Robotnicy tutejsi strejkują, jak wszędzie, a choć im trochę nadłożyli w zarobku, jednak roboty nie podjęli.

Katolik nr 42, rok XXII


28 maja 1889 r.

Mysłowice. Tutejszą posiadłość z młynem nabyli na własność pp. Miedzwiński, Roth i Tischauer za 95 tysięcy marek. Zamierzają oni przebudować młyn, mogący 100 robotników zatrudnić.



Katolik nr 43, rok XXII


31 maja 1889 r.

Mysłowice. Tutejszą aptekę Kastnera nabył aptekarz Köpsch z Poznania.

Katolik nr 44, rok XXII


4 czerwca 1889 r.

Brzezinka pod Mysłowicami. W Niedzielę odbyła się uroczystość poświęcenia chorągwi towarzystwa ludowego. Mysłowickie towarzystwo obywatelskie w liczbie 100 osób przybyło także. Po uroczystości kościelnej odbył się koncert i przedstawienie teatralne jednej sztuki polskiej i jednej niemieckiej, które się bardzo podobały.

Katolik nr 45, rok XXII


11 czerwca 1889 r.

Z pod Mysłowic. Częste tu u nas teraz pożary. Przed 2 tygodniami spalił się dom w N. Brzezince, później przeszło 5 morgów lasu w Brzenckowicach, dalej kawał lasu w Wesołej, a 1-go Czerwca 2 morgi lasu w Jaworznie w Austryi. 2 Czerwca wybuchł wielki pożar w Dużym Libiążu i zniszczył wszystkie zabudowania we wsi prócz kościoła, szkoły i kilku sąsiednich domów. Straty ogromne.

Katolik nr 47, rok XXII


14 czerwca 1889 r.

Mysłowice. 4 go Czerwca skazany został szleper Witas z Janowa na 2 miesiące więzienia za to, że namawiał robotników do zaprzestania roboty, a gdy tego nie usłuchali bić ich począł.



Katolik nr 48, rok XXII


18 czerwca 1889 r.

Katowice. 11-go bm. Utworzyło się akcyjne towarzystwo pod nazwą „Kattowizer Gesellschaft für Bergban und Hüttenbetrieb”, które przejęło kopalnie i huty dotąd do Thiele-Winklera z Miechowic należące. Kapitał zakładowy wynosi 16 milionów marek. Zmiana ta powinna wyjść na dobro robotnikom

Mysłowice. W tym roku został królem kurkowym stelmach Neumann, rycerzami Jan Dudek i Rabstein z Król. Huty.

Katolik nr 49, rok XXII


21 czerwca 1889 r.

Mysłowice. Na tutejszym dworcu wykoleiły się wagony czwartej klasy. Szkoda wynosi 300 m.

Katolik nr 50, rok XXII


25 czerwca 1889 r.

W Burowcu zbankrutowała firma M. Weichmann.

Z pod Mysłowic. W przeszłym tygodniu spaliło się w Ciężkowicach (w Galicyi) 500 mórg lasu.

Do wsi Brzenckowic przyszedł jakiś nieznany człowiek i korzystając z nieobecności wdowy Sołtysikowej, oderwał zamek i wszedł do jej mieszkania. Sąsiadce, która go widziała, powiedział, że jest krewnym wdowy. Ta jednak temu nie wierzyła, pobiegła do Sołtysikowej na pole, ale gdy obie przyszły do domu, już się ów „krewny” ulotnił. Odbił on zamek od szafy i przerzucił rzeczy, szukając pieniędzy, ale nie znalazł.

Podobno robotnicy z kopalni „Wandy” zastrejkowali, ponieważ zarobek ich pozostał takim, jakim był mimo przyrzeczenia zarządu kopalni. (Cieszylibyśmy się, żeby nam dyrekcya tamtejsza napisała, że to wiadomość niedokładna, że tyle a tyle robotnikowi dołożono. Czekamy na to – Red.)

Katolik nr 51, rok XXII


2 lipca 1889 r.

Mysłowice. W przeszły Poniedziałek przejeżdżało tu 60 rodzin żydowskich, składających się z 280 dorosłych i 140 dzieci, których z Rosyi wydalono. Jadą do Ameryki, gdzie im znane „stowarzyszenie żydowskie” (Aliance Israelite) nada grunta. Ciekawa rzecz, czy żydzi na drugiej półkuli do pracy w roli się wezmą. Podobno niebawem nadjedzie z tej samej gubernii jeszcze 50 rodzin.

Z pod Mysłowic. W Brzezince skradło dwóch młodych żydów, rzeźników, pewnej kupcowej 12 m (marek). Wydała się ta kradzież i młodych przestępców zasadzono do więzienia. Jeden z nich, 12-letni, jeszcze chodzi do szkoły.

Katolik nr 53, rok XXII


5 lipca 1889 r.

Z Mysłowic donoszą, że na komorze celnej w Modrzejewiu zniknęły niedawno w tajemniczy sposób księgi zapisów ceł wchodowych i wychodowych granicznych. „Oberschl. Anzeiger,” który o tem donosi, pisze, że pierwszego dyrektora komory Dimanowicza z przerażenia ruszył paraliż, skutkiem czego zaraz utracił mowę, a w Sobotę umarł. Zaginione księgi znaleziono później zakopane w śmieciach, a wewnątrz były powyrywane karty.



Katolik nr 54, rok XXII