2013

Sobieski na Górnym Śląsku

 

Odsiecz wiedeńska to jedno z najważniejszych zwycięstw militarnych w historii Polski. W tym roku mija równo 330 lat od tego wydarzenia. Szlak przemarszu wojsk Sobieskiego prowadził przez fragment górnośląskiej ziemi. Pierwszym miastem na terenie austriackiej monarchii były Mysłowice. Ponieważ polityka jest brudną grą Mefistofelesa, przypomnijmy, że Sobieski – obecnie bohater narodowy zdradził ojczyznę na początku potopu szwedzkiego poprzez złożenie, jako jeden z pierwszych, przysięgi poddańczej królowi szwedzkiemu, gdy ten zaatakował Polskę.

 

O przemarszu wojsk polskich przez Mysłowice zgodnie podają źródła pisane. Jacob Lustig podaje, że odsiecz była wielkim wydarzeniem w regionie. Na dowód obecności Polaków J. Lustig przytacza już w drugim zdaniu swojego opisu zapis, znajdujący się w protokolarzu miejskim, informujący o tym, że dopiero 12 stycznia 1684 r. Żydówka (Izraelka w oryg.) odebrała od władz miasta dług w wysokości 12 guldenów, który należał się jej za piwo i gorzałkę, którą Żydówka serwowała polskim żołnierzom. J. Lustig wymienia także zapiski w księdze miejskiej, podając, że 20 i 21 sierpnia 1863 r. przejeżdżał przez: Mysłowice, Bytom, Piekary i Tarnowskie Góry polski król Jan III Sobieski na czele armii udającej się na odsiecz do oblężonego Wiednia.

 

J. Lustig przytacza także relację nieznanego z nazwiska naocznego świadka (był on Górnoślązakiem służącym na zamku w Raciborzu), który podaje, że po króla wyjechała delegacja oficerów górnośląskich na czele z hrabią Franciszkiem Euzebiuszem von Oppersdorff – panem na Głogówku, gorliwym katolikiem i przyjacielem Polaków.


W celu godnego powitania monarchy, przedstawiciele górnośląskiej szlachty pojechali na teren Polski i towarzyszyli Sobieskiemu jako gospodarze ziemi aż do Gliwic. Relacjonujący mówi o armii liczącej ok. 50 tys. wojska i 28 działach armatnich. (Szacuje się, że polska armia liczyła ok. 27 tys. wojska). Zaopatrzenie dla żołnierzy transportowało 6 tys. wozów konnych. Armia rozbiła obóz namiotowy pod Gliwicami. Następnie król dotarł do Raciborza. Tam, na zamku odbył się uroczysty obiad w towarzystwie górnośląskiej szlachty. Według relacji świadka, król był dość tęgim mężczyzną o surowym wyglądzie, nosił niebieski złocony kaftan, przepasany niebieską wstęgą z gwiazdą utworzoną z prawdziwych diamentów. Na nim nosił brązowy płaszcz uszyty z najlepszego holenderskiego materiału. Świadek wydarzeń wspomina o husarzach z charakterystycznymi skrzydłami oraz odzieniem wierzchnim uszytym z wilczej skóry.

 

Bliższy naszym czasom historyk Władysław Pochmara twierdzi natomiast, że „Na moście krakowskim w imieniu Rady i obywateli miasta Mysłowice powitał króla Maciej Kudera. Była to nie tylko okazja ujrzenia wielkiego władcy, ale i sposobność zamanifestowania polskiego patriotyzmu. Dali mu wyraz mieszkańcy Mysłowic w złożonej na ręce króla petycji. Prosili w niej, by Jan Sobieski dołożył wszelkich starań, aby Mysłowice powróciły do macierzy, żeby zostały przyłączone do Polski”. Powyższa informacja świadczy o tupecie władz miasta, które zachowało się nielojalnie wobec panującego cesarza. Szczytem hipokryzji była bowiem prośba o odłączenie Śląska od Austrii i przyłączenie do Polski w chwili, kiedy na teren sojuszniczej Austrii wkroczył władca, który miał cesarstwo ratować, a nie osłabiać. Co stało się po odsieczy? Informacja o klęsce Turcji poszła w świat, polskie wojsko przywiozło cenne trofea. Do dziś stanowią ozdobę muzeów. Na konsekwencje polityczne przyszło poczekać kolejne dekady. Uratowana Austria złapała oddech i zawładnęła Węgrami. Dziewięćdziesiąt lat później Austria uczestniczyła w rozbiorze Polski, symbolicznie zajęła w trzecim rozbiorze Kraków, skąd wyruszyła odsiecz. Osłabienie Turcji przyczyniło się także do wzmocnienia Rosji, która urosła do największego wroga Polski. W przyszłości skorzystały również Prusy, stając się największą i najlepiej zorganizowaną niemieckojęzyczną potęgą w XVIII i XIX w., trzymającą w rękach bogaty Śląsk. 

 

Dariusz Falecki

 

Co Tydzień nr 34, 29 sierpnia – 4 września 2013 r.

cotydzien

Pliki cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.