1937
Katastrofa kolejowa pod Mysłowicami
Pociąg osobowy , zdążający z Oświęcimia do Katowic, zderzył się z pociągiem towarowym.
7 osób zabitych, 42 ranne
Katowice, 15 stycznia.
Dziś nad ranem władze kolejowe w Katowicach zaalarmowane zostały wiadomością o STRASZNEJ KATASTOFIE KOLEJOWEJ w pobliżu Mysłowic.
Na miejsce natychmiast wyjechało pogotowie techniczne dyrekcji śląskiej wraz z komisją śledczą, oraz kilku lekarzy i karetki pogotowia.
Jak się okazało, pociąg zdążający z Oświęcimia do Katowic, nie daleko stacji, ZDERZYŁ SIĘ Z POCIĄGIEM TOWAROWYM, który przed kilku minutami zatrzymał się w Mysłowicach. Skutki zderzenia były straszne. Trzy wagony pociągu osobowego zostały zupełnie rozbite. Według pierwszych doniesień, które nadeszły do Katowic, ZABITYCH JEST 7 OSÓB, A 42 RANNYCH.
Są to obliczenia prowizoryczne, gdyż w chwili, kiedy dajemy numer na maszynę, akcja ratunkowa jest w pełnym toku. Ni jest wykluczone, że liczba ofiar okazać się może większa. Zwłoki, które wydobyto już spod szczątków Rozbitych wagonów, są w tej chwili przez władze identyfikowane. Zdołano jednak ustalić tylko częściowo nazwiska zabitych.
Rannych odwieziono do miejscowego szpitala w Mysłowicach. Katastrofa spowodowana została prawdopodobnie złym nastawieniem zwrotnicy.
Dyżurny ruchu Urbanek aresztowany.
Katastrofa spowodowana złym nastawieniem zwrotnicy.
Katowice, 15 stycznia.
Pociąg, który jechał z Oświęcimia, był pociągiem robotniczym nr 1114. - Wskutek mylnego nastawienia zwrotnicy, najechał on na tabor pociągu 1152, który był pociągiem mieszanym i w Mysłowicach odłączył wagony towarowe, a zabrał za sobą wagony osobowe.
Wskutek zderzenia pierwszy wagon pociągu osobowego wrył się w wagon bagażowy. Dwa wagony towarowe pociągu mieszanego, które zostały pozostawione na stacji w Mysłowicach, zostały również rozbite. Były one naładowane węglem i cegłą.
Na miejsce katastrofy udał się prezes dyrekcji katowickiej, inż. Wyleżyński, który osobiście prowadzi dochodzenia. Z pośród władz, na miejsce wypadku udał się p. wojewoda Grażyński w towarzystwie naczelnika wydziału bezpieczeństwa p. Ryszkowskiego i wyższych oficerów policji. Dochodzenie prowadzi wiceprokurator przy sądzie okręgowym w Katowicach, dr. Śliwiński. Katastrofa wydarzyła się na torze siódmym dworca mysłowickiego. Wśród rannych znajduje się kierownik pociągu osobowego Januszewicz.
Dotychczas wydobyto siedem osób zabitych, 17 ciężko i 25 lżej rannych.
Wejście główne do Szpitala Miejskiego, od strony ulicy Mikołowskiej.
15 stycznia 1937 r.
Katowice, 15 stycznia.
Przedstawiciele władz kolejowych oraz prokuratorskich, które przystąpiły natychmiast do energicznych dochodzeń celem stwierdzenia przyczyn katastrofy, ustaliły, że winę jej ponosi dyżurny ruchu stacji Mysłowice Karol Urbanek. Decyzją prokuratora URBANEK ZOSTAŁ ARESZTOWANY I ODWIEZIONY DO WIĘZIENIA. Ofiarą katastrofy padli przeważnie robotnicy i urzędnicy z Oświęcimia i Mysłowic, którzy jechali do Katowic do swych codziennych zajęć.
Express Wieczorny Ilustrowany, ROK XV. Piątek, 15 stycznia 1937 roku, cena 10 groszy, Nr 15





