2019

Albina Wyspiańska

Kraków – Bochnia – Mysłowice (cz. 1)

 

15 stycznia minęła 150. rocznica urodzin Stanisława Wyspiańskiego. Muzeum Narodowe w Krakowie stało się – na jakiś czas – domem poety. Tam Wyspiański rozciekawia sobą nas, jego gości. Wpatrujemy się w genialność artysty, poety, dramaturga.

 

Zbiorowa pamięć, a zwłaszcza pamięć narodowa, potrafi działać jak światło przeciw ciemności. Jak kontrolujący reflektor: kiedy włączy się go – chociażby przy dostojnej okazji jubileuszu, kiedy nieprzerwanie on smugą blasku omiata teren strzeżony, skupia wtedy uwagę obserwatorów na obiektach najważniejszych, jakich się właśnie strzeże. Lecz nieraz przy tym można zobaczyć coś więcej, czasem nawet coś niespodzianego: coś lub kogoś na drugim planie, któremu dotąd w jego niedoświetleniach przyglądaliśmy się zbyt mało.

 

Albina Wyspiańska to postać z kręgu takich wzbogacających zobaczeń. Warto jej się przyglądnąć. To przecież ukochana ciotka Stanisława Wyspiańskiego. Szanowała jego geniusz. „Mam ten dar bowiem patrzę się inaczej” – napisze po latach poeta. I całe życie z wdzięcznością będzie wspominał dobrą ciotkę Albinę.

 

W 2007 roku, w setną rocznicę śmierci Wyspiańskiego, kiedy szłam jej śladem, trafiłam do Mysłowic. I wciąż mi żal – mimo mojej interwencji – że Albina Wyspiańska nie ma w tym mieście swojej ulicy.

 

Urodziła się 14 stycznia 1843 w atrakcyjnej, dużej wsi, były to Chwałowice, piętnaście kilometrów odległe od Radomyśla nad Sanem. Rodzice jej, Wiktoria oraz Ignacy Jan, mieli już wtedy siedmioletniego synka Franciszka. Ignacy na utrzymanie rodziny zarabiał jako urzędnik komory celnej.

 

Pracowników cła, podobnie jak innych pracowników państwowych, austriackie władze wedle swych potrzeb przerzucały z miejsca na miejsce często, a bezapelacyjnie.

 

To też i Wyspiańscy do peryferyjnych Chwałowic niedawno przybyli ze stołecznego Lwowa – a zamieszkali w nich też nie na długo. Potem Kuryłówka i Kraków, gdzie Ignacy Wyspiański był kasjerem przy komorze celnej.

 

Wyspiańscy Bracia Wyspiańscy: od lewej Bronisław, Franciszek, Antoni.
Siedzi Wiktoria z Ziembów Wyspiańska (żona Bronisława) oraz Albina Wyspiańska.
Zdjęcie ze zbiorów Marii Waśkowskiej-Kreinerowej,
reprodukowane wg: Leon Płoszewski, „Krewni”, „Przekrój” nr 1243, 2 lutego 1969, s. 5

 

Okazało się, że Kraków ma dla rodzeństwa Wyspiańskich atrakcję bardzo szczególną. To cesarsko-królewski Instytut Techniczny, związany ze strukturami uniwersyteckimi. Do szkoły sztuk pięknych, która stanowiła jedną z części instytutu, wpisuje się siedemnastoletni Franciszek.

 

Szkołę ukończy Franciszek w roku 1860, na dalsze studia pojedzie do Wiednia – i w tym właśnie roku 1860 w poczet uczniów tegoż instytutu – lecz jego szkoły muzycznej na odmianę – wstępuje Albina. Nie była to decyzja stereotypowa. Wielkiej w tamtym pokoleniu wymagała dziewczęcej odwagi. Wyrosła na śliczną pannę. Ma czarne włosy splecione w gruby warkocz i upięte w koronę. Jest ozdobą krakowskich balów i spotkań towarzyskich.

 

Polski rok 1863 rozpoczął się od powstania i powstanie naznaczyło – także w Małopolsce – wszystkie czyny oraz uczucia wielu żarliwych ludzi. Ignacy Wyspiański włącza się do konspiracji. Gromadzi broń dla żołnierzy. Albina broń przewozi – na bardzo damski sposób: szerokie spódnice owoczesnej mody, godnymi fałdami zdobne, wiele ukryć potrafią. Lecz nade wszystko sprawuje inną kobiecą służbę: przygotowuje szarpie, opatrunki.

 

Powstanie zabrało jej narzeczonego. Zginął. Dwudziestoletnia wówczas panna pozostanie mu wierna aż do swej śmierci. Panna Albina mieszka w Krakowie z rodzicami. Jej brat Franciszek, fotograf i znany, zdolny, utalentowany rzeźbiarz, ma 32 lata, kiedy żeni się z panną Marią Rogowską. Mieszkają w kamienicy Mateusza Rogowskiego, ojca Marii.

 

15 stycznia 1869 Maria Wyspiańska zostaje matką Stasia, przez los przeznaczonego do genialności. Matką chrzestną jest Joanna, siostra Marii, ma 27 lat jest nauczycielką. W domu przy ulicy Krupniczej zdążył urodzić się następny syn Marii, Tadeusz, 2 lutego 1871. Mieszkanie mają wygodne, na parterze pracownia rzeźbiarska oraz zakład fotograficzny Franciszka. 22 grudnia 1872 roku Karolina Rogowska, wdowa po Mateuszu, sprzedała kamienicę. Państwo Wyspiańscy znaleźli mieszkanie w domu Długosza przy ulicy Kanoniczej, pod Wawelem. Ruina wołającą o pomstę do nieba mieściła wtedy koszary austriackie.

 

Albina odwiedza swojego brata często. Stara się pomagać. Staś właśnie poszedł do pierwszej klasy. Maria choruje na gruźlicę. Jest coraz smutniej w domu Długosza, na zapalenie opon mózgowych umiera 16 stycznia 1875 Tadeusz, ma trzy lata i sześć miesięcy.

 

W maju 1875 umiera w wieku siedemdziesięciu lat Ignacy Jan Wyspiański. Ojciec Franciszka i dziadek Stasia pozostawił 62-letnią żonę Wiktorię i córkę, lat 32, Albinę. Jakby mało nieszczęść, 18 sierpnia 1876 umiera Franciszkowi żona. Maria ma trzydzieści pięć lat. Staś traci matkę. Siedmiolatek zaczyna naukę w szkole ćwiczeń.

 

Albina i babcia Wiktoria na pięć lat zamieszkały w tym historycznym mieszkaniu swojego brata. Ciotka Albina dba o Stasia. Pocieszy i przytuli, kiedy nadwrażliwemu, delikatnemu dziecku smutno i tęskno za matką. To przy ciotce chłopczyk rysuje, odrabia lekcje, czyta bajeczki i wiersze, przemawia do rzeźb w ojcowskiej pracowni, biega z drewnianą szabelką, zbiera kwiaty, łowi motyle, maluje pierwszymi akwarelami. Opowiada ciotce o swoich fantazjach. Chodzi z nią nad Wisłę puszczać wianki i słucha podań o Wandzie. Kwiatami i trawami dekoruje pracownię ojca, tak jak robił to wcześniej wraz z mamą.

 

Staś przychodził do pracowni ojca. Było tam jak za mgłą, pył z kutego kamienia pokrywał wszystko, w głębokich niszach stały gipsowe figury, tajemnicza niezwykłość unosiła się w powietrzu. Było tam inaczej niż wszędzie. Taką scenografię zza mgły odnajdujemy często w dramatach Wyspiańskiego. Albina dzielnie trwa przy bracie i przy Stasiu. To dzięki niej Staś ma dom. Czytał książeczki siadając przy babci Wiktorii. „Bajki i powiastki” Jachowicza, „Pieśń Janusza” Wincentego Pola. Do tekstu, który przeczytał, rysował obrazki. Umiał na pamięć „Powrót taty” i inne ballady, fragmenty z „Trenów” Kochanowskiego też recytował. On, dziesięcioletni chłopczyk, już wiedział, jak boli śmierć najbliższych. Książki pomagały mu żyć, znosić smutek.

 

Dzień 8 maja był niezwykły, to imieniny Stasia i wielkie uroczystości na Skałce. Przyjeżdżała ciocia Joanna z Krzesławic, tam uczyła dzieci państwa Janostwa Matejków. Z całą rodziną najbliższych ciotek szedł Staś na Skałkę. Msza i barwny odpust. Kramy kolorowe z zabawkami z drewna i gliny, malowane jaskrawo. Drewniane laleczki z ruchomymi rączkami na gwoździach, koniki, pukawki, piszczałki. I barwny pochód narodu, stroje krakowskie ozdobione sznurami korali ogromnych z matki na córkę dziedziczonych, duma wieśniaczek. Sukmany białe, lamowane czerwienią, czamary mieszczańskie, żupany szlacheckie.

 

Z ojcem spędzał czas w katedrze, towarzyszył mu przy pracy, kiedy wykonywał odlewy historycznych postaci. Z ojcem rozmawiał o tym, że Polski nie ma, próbował zrozumieć, jak to jest, kiedy na każdym kroku spotyka dowody świetności Ojczyzny. A jej nie ma. Wakacje 1879 spędził z ojcem w Rudawie pod Krzeszowicami, tam ojciec doglądał budowy pomnika Florkiewicza.

 

Codzienność cioci Albiny to troska o dom Franciszka, sprowadzająca się do sprawy najważniejszej, wychowywania Stasia. Franciszek nadal był raczej beztroskim niż odpowiedzialnym ojcem. Co z czasem doprowadzi do odebrania mu dziecka przez Joannę Rogowską (siostrę matki), już wówczas Stankiewiczową. W życiu Stasia, jedenastolatka, tak skupionym wokół Wawelu, domku Długosza, kwiecistych łąk – dorastającego raczej w swobodzie – szykuje się zmiana. I to znacząca. W życiu ciotki Albiny też.

 

Barbara Sikora

 

Co Tydzień nr 5, 31 stycznia – 6 lutego 2019 r.

cotydzien

 

 

 

 

 

Pliki cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.