Krajobraz Mysłowic tworzą nie tylko blokowiska, ale także budynki o wyjątkowej architekturze – kamienice. Wrośnięte w pejzaż miasta są dla mieszkańców czymś naturalnym, na co nie trzeba zwracać uwagi. Reprezentują one jednak bogaty wachlarz rozwiązań i stylów, wśród których pojawiają się realizacje wzniesione zgodnie z nurtem secesji czy neorenesansu. Z pewnością różnorodność i wyjątkowość ich architektury stała się jedną z przyczyn wpisania większości z nich do ewidencji zabytków.
Znaczna część kamienic została wybudowana na przełomie XIX i XX w. – w okresie największego rozkwitu Mysłowic. Był to także czas przemian w układzie przestrzennym miasta. W 1857 r. odzyskało ono utracony w 1808 r. status miasta. Nowe kamienice wznoszono przede wszystkim na pustych parcelach pozostałych po pożarach mających miejsce w 1853 i 1856 r. Najwięcej tego typu obiektów odnajdziemy na Starym Mieście.
W tym okresie powstały przede wszystkim kamienice neorenesansowe. Nurt ten wiąże się z XIX-wiecznym prądem historyzmu, czyli naśladownictwa stylistyki minionych epok. Wówczas też wzmożono m.in. badania nad renesansową architekturą. Wznoszone budynki wykazywały się powrotem do form popularnych w XV i XVI w.: prostoty, harmonii, spokoju i umiaru. Główną zasadą było zachowanie doskonałych proporcji zarówno w bryle, jak również w stosowanej ornamentyce. Takowe rozwiązania odnajdziemy m.in. w kamienicach zlokalizowanych przy ul. Grunwaldzkiej 2 i 8. Obiekt usytuowany przy ul. Grunwaldzkiej 2 datowany jest na ok. 1890 r. Inspiracje architekturą renesansu odnajdziemy w horyzontalnej fasadzie, w której wyróżniają się przede wszystkim prostokątne, ułożone symetrycznie okna. Podobnie budynek przy ul. Grunwaldzkiej 8 charakteryzuje się symetryczną elewacją o oszczędnym ornamencie złożonym ze stylizowanych liści akantu. Ciekawe rozwiązania tego stylu odnajdziemy także przy ul. Krakowskiej. Tam też pod numerem 10 znajduje się narożny budynek wzniesiony w 1887 r. wedle projektu A. Gorcke. Fasada tego budynku wyróżnia się podobnymi cechami jak poprzednie kamienice. Zachowana jest równowaga zastosowanych elementów poziomych i pionowych. Motywy dekoracyjne ponownie stanowią m.in. liście akantu oraz jońskie woluty, które w połączeniu tworzą kapitel kompozytowy. Również w kamienicy przy ul. Krakowskiej 8 datowanej na 1900 r. cechy neorenesansu uwidaczniają się w zdobnictwie fasady. W tym przypadku symetryczna fasada została także ozdobiona motywami inspirowanymi sztuką renesansową, m.in. groteskowym ornamentem. Także w 1900 r. powstał neorenesansowy budynek przy Rynku 16. W jego bryle wyróżnia się dwupiętrowy wykusz z tarasem na szczycie.
W innych kamienicach, zwłaszcza tych wznoszonych po 1900 r., bardzo popularnym stylem był nurt secesji. W dużym uproszczeniu charakteryzował się on przede wszystkim stosowaniem linii falistej. Z kolei ornamentyka wykazywała silne inspiracje formami roślinnymi i zwierzęcymi. W dekoracjach pojawiały się także charakterystyczne postaci – maski. Secesja zrywała z założeniami historyzmu. Architektura nie miała już stanowić powtórzenia form minionych epok, a kładła nacisk na estetykę i odbiór danego obiektu. W Mysłowicach nie odnajdziemy wzorcowych przykładów obiektów secesyjnych, jednakże wiele kamienic wykazuje się silną inspiracją tym stylem. Jedna z nich znajduje się na placu Wolności 7. Jej wzniesienie miało miejsce prawdopodobnie ok. 1906 r. Z informacji umieszczonych w karcie ewidencyjnej dowiadujemy się, że na przestrzeni lat budynek ten był w posiadaniu różnych właścicieli. Szczególnym elementem dekoracyjnym wiążącym się z secesją są obramowania nad oknami, gdzie zastosowano motywy kwiatowe, stylizowane pasy przypominające taśmy oraz cekiny. Pojedyncze detale stosowane w budownictwie secesyjnym widnieją także na budynku z ok. 1890 r. przy ul. Grunwaldzkiej 9 – znamienne jest jego zwieńczenie o falistym kształcie.
Architekturę mysłowickich kamienic nie sposób wyczerpująco przedstawić w jednym artykule. Ukazane obiekty stanowią zarys problematyki zagadnienia. Stosowane style nie ograniczały się jedynie do neorenesansu czy też secesji, choć należy dodać, że nie każdy z budynków da się jednoznacznie przypisać jednemu stylowi. Dlatego też poszczególne obiekty zasługiwałyby na oddzielną prezentację w kontekście reprezentowanych form, historii budowy, ich właścicieli oraz zmieniających się na przestrzeni lat funkcji. Z pewnością jednak każdy z mieszkańców może pokusić się o własne poszukiwania i odkrywanie na nowo mysłowickich kamienic, które uznać należy za jedne z największych ozdób miasta.
Artykuł ten ukazał się na stronie Gazety Mysłowickiej 4 października 2014r.




