Baraki mieszkalne na Rymera

 

W okresie I wojny światowej Mysłowice oraz inne miasta (państw uczestniczących w niej) odczuły braki środków i materiałów, które pochłonął wysiłek wojenny. Cztery lata wojny spowodowały zastój w remontach domów i kamienic w mieście.

 

Po przegranej Niemcy zostały uznane przez państwa Ententy za winne jej rozpętania i zobowiązane do spłacenia reparacji wojennych. Szalała inflacja, która nie sprzyjała poprawie życia mieszkańców i zarazem poprawie stanu miasta. Dodatkowo Mysłowice jako miasto nadgraniczne straciło, z powodu zmiany granic, swoje znaczenie gospodarcze i wszystkie korzyści wynikające z tej sytuacji. Okres powstań i plebiscytu spowodował odpływ przedsiębiorców i kapitału wraz z wyjeżdżającymi do Rzeszy zamożnymi mieszkańcami.

 

W mieście pozostali mieszkańcy, którzy prowadzili swoją działalność w bardzo ciężkich warunkach gospodarczych. Przez kolejne lata stan budynków w mieście pogarszał się, gdyż nowi właściciele którzy przejmowali je za bezcen nie mieli środków na ich remonty. W ten sposób okazałe kamienice na Rynku, przy ul. Grunwaldzkiej czy ul. Bytomskiej powoli traciły swoje walory architektoniczne, ponieważ najtaniej i najprościej było rozebrać rozpadające się części fasad niż przywracać je do pierwotnej formy.

 

Policja budowlana, która pilnowała porządku i stanu technicznego budynków wzywała notorycznie właścicieli do poprawy stanu swoich budynków grożąc mandatami. Właściciele odpowiadali, że nie mają środków na remonty.

 plac mieroszewskich 2Stare chaty na obecnym Placu Mieroszewskich, prawdopodobnie w 1926/1927 roku.
Na pierwszym planie chata Rumplów.

 

Jednak w najgorszym położeniu byli właściciele starych drewnianych domów. Często były to starsze samotne osoby, które miały lokatorów nie płacących czynszu z powodu braku pracy. O ile prywatnych właścicieli domów Policja budowlana mogła wzywać pod karą grzywny do remontów i więcej nie mogła w tej sprawie zrobić, to z budynkami należącymi do miasta Magistrat miał obowiązek podjąć działania zmierzające do poprawy sytuacji.

 

plac mieroszewskich 1Stare chaty na obecnym Placu Mieroszewskich, prawdopodobnie w 1926/1927 roku.
Na pierwszym planie chata Malorniego, za nią po prawej chata Kmiotka.

 

plan Synagogenstrasse Plan ulicy Synagogalnej z 1908 roku na której widać starą drewnianą zabudowę.

 

Po 1921 roku Magistrat został właścicielem kilku budynków w mieście. Były to zarówno drewniane chaty jak i budynki murowane. W raporcie z 1926 roku dotyczącym sytuacji mieszkalnej wymieniono starą chatę na ul. Starokościelnej 2, dom Rynek 7, dom na ul. Kaczej oraz stare depo po straży pożarnej również na ul. Kaczej.

 

Jak bardzo zużyte były domy dowiadujemy się z raportu Urzędu Budowlanego Miasta Mysłowice napisanego w sierpniu 1926 roku: „Magistrat m. Mysłowic posiada kilka posesji […] stan których kpi ze wszelkiego zdrowego sensu. Mieszkańcy tych posesji dzięki takiemu stanowi żyją jak dzicy w dziewiczych lasach bowiem bezpłatnie mają i za dużo powietrza, a także za dużo deszczu i za dużo słońca, gdyż przez ściany, okna i drzwi, które albo nie zamykają się albo ich wcale nie ma lub są na wpół rozwalone wiatr świszczy i hula po stancjach. Dachy pozapadane i tak zniszczone, że słońce z jednej strony świeci przez nie, zaś w deszcze i burze woda leje do mieszkań jak z cebra.

 

towarowa 2 1Stara chata Starokościelna 2 – widziana z ulicy Towarowej w latach 20-tych XX w.

 

Ponadto grozi niebezpieczeństwo życia, bowiem krokwie lub futrzyny lada chwila spaść mogą komu na głowę. Jednem słowem budy tych posesji należałoby jak najprędzej zrównać z ziemią by zgnilizną z jednej strony niezarażałaby powietrza, z drugiej zaś strony by uniknąć niebezpieczeństwa życia mieszkańców tych posesji jaknajprędzej wysiedlić, choćby do obozów namiotów […]”

 

W raporcie wymieniono również posesje prywatne, które rozebrane miałyby być z powodu budowy nowego mostu. Nowy most planowano wybudować po drugiej stronie komory celnej, więc potrzebna była nowa droga dojazdowa. Z powodu wytyczenia nowej drogi stracić poprzez wywłaszczenie swoje domy musiały rodziny Knorr, Sosnierz, Rducha, Finka i Kaszyca, w sumie około 20 osób.

 

starokoscielna 2 1Widok na ulicę Starokościelną ze skrzyżowania.
Po lewej widać część chaty Starokościelna 2 Otylli Kramer. Przełom XIX/XX w.

 

Autor raportu, dypl. inż. Eugeniusz Pogoda, wspomina o domach w fatalnym stanie na Piasku, następnie na ulicach Bytomskiej, Mostowej, Modrzejowskiej i wymienia już konkretne adresy na Kaczej 1 – Dudzikowej, Kaczej 3 i 5 – Maslonowej, Kaczej 9 – Dudzikowej i Rynek 1 – Chroboka (mowa tu o budynku, który stał w obszarze dzisiejszego Placu Mieroszewskich).

 

Domy te należałoby zrównać z ziemią względnie obstawić kordonem policyjnym i wywiesić przy nich tablicę z napisem „Baczność niebezpieczeństwo mieszkańców zaś c/a 50 jaknajprędzej wysiedlić” - słowa raportującego najlepiej oddają stan techniczny budynków.

 

W raporcie wspomina się o wysiedleniu dwóch domów, które wyburzone miały być z powodu rozbudowy wiaduktu przy dworcu osobowym. Chodzi o dzisiejsze domy na ul. Powstańców 12 i Powstańców 12A, w miejscu których planowano dobudować brakującą część wjazdu na most. Budowę wjazdu wstrzymał wybuch I wojny światowej. Gdyby do niej doszło trzeba by było zapewnić mieszkania dla około 70 osób.

 

modrzejowska 11Rozbiórka starej chaty na Modrzejowskiej 11 należącej do Arnolda Kumora.
Z tyłu dawna komora celna przy moście na Przemszy.

 

Raport kończy się konkluzją, że aby zapewnić dach nad głową dla mieszkańców magistrackich jak i prywatnych domów, należy wybudować baraki. W sytuacji finansowej miasta oraz biorąc pod uwagę, że mieszkańcami będą mniej zamożni Mysłowiczanie, wybudowanie baraków było najlepszym rozwiązaniem. Planowano wybudować 6 baraków m.in. na ul. Kaczej i ulicy Kopalni Życzenie Szymona. W jednym baraku o wymiarach 30 x 11 m. planowano umieścić około 30 osób, a koszt baraku szacowano na 20.000 złotych. Konieczność budowy mostu na Przemszy i zwolnienie posesji na drogę do mostu przed zimą spowodowały, że Magistrat uchwalił budżet 120.000 złotych na budowę baraków jeszcze w roku 1926 roku.

 

starokoscielna 2 2Stara chata - Starokościelna 2 w latach 20-tych XX wieku należąca już do Magistratu Miasta.
Na fotografii najprawdopodobniej przedstawiciele Magistartu i mieszkańcy: Matlachowska, Zinglerowie i Hohułowie.

 

Oprócz raportu oficjalnego zachowały się relacje mieszkańców wymienianych domów. 26 września 1926 roku zjawiła się w Magistracie Maria Urbańczykowa mieszkanka domu pod adresem ul. Parkowa 7 (Nowy Rynek), która relacjonowała: „Mieszkam w domu miejskim (dawniej Kmiotek), który grozi zawaleniem. W pewnym miejscu mojego mieszkania zawalił się sufit i mam gołe niebo nad sobą, przy tym było mnie zabiło. Dalsza część sufitu wisi tylko tak, że może się w każdej chwili zawalić i przy tym kogo zabić. Dachu nad domem nie ma. Również wychodzi kał z ustępu do mojej ziemi, a z ziemi do kuchni tak, że niemożliwym jest z takim mieszkaniu zamieszkiwać.” W dalszej części relacji opowiada o swojej sytuacji druga lokatorka Agnieszka Pypłac: „Mieszkam w tym samem domu jak powyżej i potwierdzam wywody P. Urbańczykowej i nadmieniam że moje mieszkanie także grozi zawaleniem. W razie deszczu mam w mieszkaniu tyle deszczu ile go jest na dworze i na tym kończę.

 

starokoscielna 2 1911 Usytuowanie drewnianej chaty na ulicy Starokościelnej w 1911 roku.

 

W październiku 1926 roku Magistrat mimo fatalnej sytuacji mieszkańców ostatecznie nie podjął uchwały o budowie baraków, więc Urząd Budowlany sporządził listę osób, którym pilnie trzeba było znaleźć mieszkania zastępcze: „Wykaz mieszkań nie nadających się do zamieszkania ze względu na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia oraz wywłaszczanych przez Magistrat: Rynek nr 10 – Szefczykowa, lokator Wilczek, ul. Modrzejowska 11 – Arnold Kumor, ul. Bytomska 23 – Kaszyca, lokatorzy Kocur i Wojtowicz, ul. Bytomska – Sosnierz Agnieszka, ul. Modrzejowska 9 – Rduch, lokatorzy: Glapiak, Zielezny, Gonsiorek, Szczok Konrad, Cimmor?, Robak, Urbańczyk i Malek, ul. Modrzejowska 7 – Finke Szymon, lokator Pypłac, Nowy Rynek – Magistart m. Mysłowic, Urbańczyk i Jaromin, ul. Starokościelna 2 i ul. Towarowa 2 – Magistart m. Mysłowic, Kokoszka, Zingler, Nowakowa i Getler.

 

Myslowice 1926Ulica Modrzejowska w 1926 roku na której znaleźć możemy chatę Kumora (nr 11) i Komorę celną.

 

Podczas zimy 1926-1927 stan domu na Starokościelnej 2 był już na tyle fatalny, że zamieszkująca go Jadwiga Matlachowska stawiła się w Magistracie i zrelacjonowała: „Pod mur mego mieszkania podchodzi wciąż woda i naciągła już mury części domu od podwórka, co może kiedyś spowodować ujemne następstwa dla domu. Woda przypuszczam przecieka przez mury z posesji klasztoru Św. Józefa. Jednocześnie wnoszę prośbę o uwolnienie mnie od płacenia lokatornego gdyż jako 73 wdowa nie mam żadnego sposobu zarobkowania, zaś lokatorzy Zinglerowie i Hohułowie, którzy mają sposób zarobkowania już od przeszło roku nie płacą żadnego lokatornego.”

 

24 stycznia 1927 roku odbyła się wizja lokalna, podczas której stwierdzono, że: „[…] Ściany zewnętrzne zrębu są kompletnie przegnite i zmurszałe i w kilku miejscach z pionu wychylone. Belki sufitowe sufitowe jakoteż i deski są przegnite a zwłaszcza końce belek, które opierają się na murach wewnętrznych, w przedsionku były już zawalone i musiały być dorywczo podparte.

 

Dach w 2-ch miejscach jest załamany t.j. Krokwie są przegnite i gonty również tak, że połać dachu jest kompletnie podziurawiona wskutek czego deszcz i śnieg leży na powałach. Wobec powyższego opisu stanu budynku istnieje obawa, że niespodziewanie mogą się stropy załamać, to samo dotyczy ścian i dachu, które wskutek posunięcia się belek mogą się rozlecieć.

 

Taka sama sytuacja dotyczyła domu mieszkalnego, który sąsiadował ze Starokościelną 2 – Towarowa 2. Należąca do posesji murowana stajnia również była w fatalnym stanie, ponieważ usytuowana była 4 metry niżej niż poziom ulicy Towarowej. Ściany stajni zostały podparte, aby ulica Towarowa nie osunęła się na posesję przy ul. Starokościelnej 2. Mimo tych warunków w stajni znajdowały się konie Gettlera i Hochuła oraz bydło Matlachowskiej. Wycenione przez Magistrat koszty prac remontowych domu z materiałami wyniosłyby ówczesne 17.790 złotych. W tych kosztach nie ujęto stajni i chlewików. Po wyremontowaniu posesji czynsz ich znacznie wzrośnie, a tym samym lokatorów nie będzie stać na opłacanie go. Magistrat ustalił więc, że uzasadnione jest zakupienie baraków lub ich wybudowanie. Czynsz w takich barakach będzie mniejszy niż w wyremontowanych posesjach i mieszkańcy będą go w stanie płacić.

 

robotnicza baraki Projekt baraków mieszkalnych wybudowanych na ulicy Rymera w 1927 roku

 

1 kwietnia 1927 roku Magistrat m. Mysłowic przyjął uchwałę o wybudowaniu dwóch baraków dla 20 rodzin. Przymierzając się do budowy Magistrat m. Mysłowic m. in. wysłał zapytanie do Fabryki mebli giętych „Wojciechów” w Kamieńsku. Fabryka Mebli Giętych odpowiedziała, że dział domów rozbieralnych został zlikwidowany i oferty złożyć nie mogą. Magistrat otrzymał również propozycję budowy baraków od firmy „Górnośląska Spółka Budowlana” z Katowic.

 

 robotnicza 1946Usytuwanie baraków na Rymera (obecnie Robotniczej) w 1946 roku.

 

Ostatecznie Magistrat ogłosił przetarg, do którego stanęły firmy budowlane z Mysłowic: Alojzy Hrzibek, Paweł Miedniok, Jerzy Krafczyk, Józef Gawliński, Wincenty Krolik, Franciszek Josefus, Alojzy Golasowski i Zjednoczone Przedsiębiorstwo Budowlane. Wybrano dwie najtańsze oferty, aby dwie firmy budowały po jednym baraku. Przetarg wygrały: firma Antona Krafczyka i Alojzego Hrzibka.

 

Robotnicza m
Zdjęcie lotnicze z 1940 roku ukazujące ulicę Robotniczą i baraki (Fotopolska.eu)

 

Osobne pismo ze specjalną prośbą o przydzielenie robót po cenach zaproponowanych przez Antona Krafczyka przesłał do Magistratu Józef Gawliński z ul. Mostowej 30. Prośbę swą motywował tym, że firma budowlana Krafczyka uczestniczy już przy dużych robotach na terenie firmy Giesche i na Kopalni Mysłowice, a on sam ma na utrzymaniu liczną rodzinę (10 osób) i jest w trudnej sytuacji materialnej. Magistrat m. Mysłowic jednak nie przychylił się do tej prośby.

 

robotnicza 1Widok na obecną ulicę Robotniczą w latach 60-tych XX w.
Za postaciami widoczne baraki a przed nimi domy miejskie Robotnicza 18, 16 i 14.

 

26 lipca 1927 roku Magistrat uchwalił kredyt na rozpoczęcie prac i wyznaczył termin oddania gotowych baraków na 25 sierpnia. Ciekawostką jest, że Alojzy Hrzibek w piśmie do Magistartu dziękuje za wybranie jego firmy, jednak w pierwszej kolejności musi ukończyć prace „żniwiarskie” i ewentualnie odliczyć od czasu realizacji dni deszczowe i dni strajkowe.

 

robotnicza 2Podwórko Robotnicza 20 w 1991 roku, gdzie stały wybudowane w 1927 roku baraki.

 

Po wybudowaniu baraków budowniczy otrzymali zapłatę w pięciu ratach. Ostatnią ratę Krafczyk otrzymał w październiku (całość zamknęła się sumą 16.800 zł), a Hrzibek ostatnią ratę otrzymał w listopadzie (całość zamknęła się sumą 16.018,69 zł).

 

Baraki zostały zasiedlone i obliczono czynsze za mieszkania. Czynsze wahały się od 3,59 złotych do 8,85 złotych. W barakach na ul. Rymera (dzisiejszej ul. Robotniczej) zamieszkali - w baraku A: Wojtowicz, Wilczek, Jarominowa, Będerska, Lanocha, Kurzawa, Gonsiorek, Koniecko, Mosz i Żelazny, - w baraku B: Glapiak, Szczok, Sosnierzowa, Pypłac, Urbańczyk i Kurc.

 

Baraki przetrwały II wojnę światową i służyły mieszkańcom Mysłowic do lat 60-tych XX w. - wtedy je wyburzono.

 

 

starokoscielna 2 3Nowy budynek na Starokościelnej 2 – siedziba Urzędu Skarbowego wybudowana przez Magistrat Mysłowic
w miejscu wyburzonej chaty. Lata 30-te XX w.

starokoscielna 2 4

 Tyły budynku Starokościelnej 2 i 4. Widać też po lewej część budynku dawnej Towarowej 2.
Zdjęcie z okresu II wojny światowej.

 

Warto dodać, że stara chata na ul. Starokościelnej 2 jest kojarzona z chatą legendarnego Taurusa.

Od początku XX wieku do okresu I wojny światowej należała do Otylii Kramer. Po jej wyburzeniu w latach 30-tych XX w. w jej miejscu Magistrat wybudował budynek Urzędu Skarbowego – obecnie w budynku znajduje się siedziba Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.

 

towarowa 2 2Widok na dawną Towarową 2 oraz dawny budynek Urzędu Skarbowego (Starokościelna 2).
Obecnie siedziba Komendy Miejskiej Policji. Lata 70-te XX w.

 

Agnieszka i Leonard Czarnota

źródła: materiały archiwalne, zbiory MDH.