2020
Nad Przemszę
Po blisko 80 latach nad Przemszę powrócił galar. 14 czerwca, w niedzielę odbyło się symboliczne wodowanie poprzedzone jego poświęceniem oraz sztandaru Flisaków i Gwarków znad Przemszy p. w. św Barbary. To inicjatywa Moniki i Jacka Parisów – małżeństwa mysłowiczan, których marzeniem jest przywrócenie Przemszy jej dawnego znaczenia.
Uroczystość rozpoczęła sie od poświęcenia sztandaru
podczas mszy św. w kościele Mariackim
Monika i Jacek Parisowie w 2014 roku przepłynęli kajakiem Wisłę – wyruszyli z Mysłowic do Gdańska, zabierając ze sobą serce z węgla, które zawieźli do Bazyliki Mariackiej. Rok później dopłynęli z Mysłowic do Paryża. Ich kajakarskie wyprawy nie były zwykłymi turystycznymi podróżami – w ten sposób chcieli podkreślić fakt, że dawniej Przemsza była wykorzystywana do transportu wodnego. Tym szlakiem spławiano z Mysłowic m.in. węgiel do wiślańskich portów. Największy rozwój Przemszy nastąpił w latach międzywojennych. W Mysłowicach planowano nawet budowę rzecznego portu węglowego, jednak plany te zostały przekreślone przez wybuch II wojny światowej.
Msza św. została odprawiona w intencji ludzi wykonujących niebezpieczne zawody
Członkowie Związku Górnośląkiego z Brzezinki
Do Mysłowic przyjechali m.in. flisacy z Pienin
Sztandar został wyhaftowany przez Monikę Paris
Parisowie od kilku lat nie ustają w promowaniu Przemszy i przypominaniu o jej historycznym znaczeniu. Galar, który zbudował pan Jacek nosi nazwę Lux ex Silesia, czyli Światło ze Śląska, i jest mniejszą kopią dawnych galarów, które przed laty pływały na Przemszy. 14 czerwca galar został poświęcony przez ks. proboszcza parafii św. Krzyża Piotra Płonkę, a następnie symbolicznie zwodowany na Słupnej. Wcześniej, podczas mszy św. odprawionej w kościele Mariackim w intencji wszystkich ludzi dobrej woli wykonujących niebezpieczne zawody, poświęcono sztandar Flisaków i Gwarków znad Przemszy p.w. św. Barbary. Sztandar został wyhaftowany przez Monikę Paris.
– Sztandar wyróżnia się oryginalnym drzewcem, który składa się z pychowego wiosła i górniczego kilofka. Pierwszy płat sztandaru przedstawia obraz św. Barbary, patronki zarówno górników, jak i flisaków. Została ona przedstawiona na tle zbiegu rzek Czarnej i Białej Przemszy, po której płyną tradycyjne galary załadowane węglem, a w oddali widać symboliczne szyby kopalni przypominające o górniczych tradycjach na tym terenie. Na drugim płacie sztandaru znajduje się zwyczajowe pozdrowienie górnicze „Szczęść Boże”, a poniżej herb województwa śląskiego z czasów II Rzeczypospolitej, kiedy rzeka Przemsza była ważnym elementem rozwoju regionu, a plany jej wykorzystania bardzo ambitne – wyjaśnia Monika Paris. Na sztandarze widnieje także m.in. łacińskie motto Paryża fluctuat nec mergitur – rzuca nim fala, lecz nie tonie. – Można to zrozumieć dosłownie, ale i jako zapowiedź ciężkiej pracy, jaka czeka członków klubu, aby przywrócić rzece Przemszy należne jej miejsce w regionie – dodaje Monika Paris.
Galar również został poświęcony przez ks. proboszcza Piotra Płonkę
Jak tradycja każe, o burtę rozbito butelkę szampana
Galar został symbolicznie zwodowany na Słupnej
Lux ex Silesia, czyli Światło ze Śląska - taka nazwę nosi galar
– Niestety, to wodowanie nie odbędzie się nad brzegami Przemszy, bardzo ubolewamy nad tym faktem, ale mam nadzieję, że dzięki współpracy z samorządem i na wyższych szczeblach, te galary niedługo popłyną po Przemszy – mówiła podczas symbolicznego wodowania na Słupnej Monika Paris i dodała, że nazwa galaru Światło ze Śląska ma być promyczkiem, który zapoczątkuje powrót tej tradycji.
W uroczystości wzięli udział goście z odległych zakątków kraju, m.in. z Kaszub, flisacy z Pienin, Sandomierza, Krakowa, Jukace z Żywca Zabłocia, którzy na Słupnej dali widowiskowy pokaz strzelania z batów oraz członkowie lokalnych stowarzyszeń.
as
Chętni mogli odbyć krótki rejs
Pierwszymi pasażerami byli m.in. wiceprezydent Chmiel i poseł Król
Co Tydzień nr 25, 18 – 24 czerwca 2020 r.






