Przegląd historyczno-gospodarczy Mysłowic i okolicy wydany z okazji X-Lecia istnienia Polskiego Związku Samodzielnych rzemieślników i Przemysłowców. Koło Mysłowice.

1937

Rzemiosło mysłowickie, w czasach historycznych

 

Mimo stwierdzeń niektórych pisarzy miejskich z wieku XIX, że rzemiosło w Mysłowicach dopiero w XVIII wieku powstało, nie polega na ścisłości i prawdzie, bo protokuły radzieckie i inne notatki wskazują, że już w wieku XV rzemiosło zatrudniało w Mysłowicach pewną część mieszkańców.

 

W zapiskach z tych okresów spotykamy nazwy jak: kuśnierz, sukiennik, płóciennik, piekarz, krawiec, ślusarz i inni, od których później powstały nazwiska, gdyż rzemiosło wówczas przechodziło z ojca na syna, a nazwy przechodziły w metrykalne nazwiska.

 

Mysłowice będąc już w XIII wieku, jako miasto ogrodzone wałami obronnymi, posiadało bramy wjazdowe, a jak z opisu wynika posiadało mały obszar terenu. Mieszkańcy miasta nie mogli się wyżywić z uprawy roli, która w tych okolicach była nieurodzajna, ale musiano się trudnić rzemiosłem zaopatrując okolicę w swoje wyroby.

 

Jeden z pisarzy miejskich z roku 1754 pozostawia notatkę:

Ante trinum seculum przed 300 Lat iak mogą pamiąntki być znaydzione ingressowane w księgach Mieyskich, Naywiększe Emolumentum Obywatelow tuteyszych zliasow ich pozywienie opłaczanie y sposób utrzimania się na ich kawałkach possidaiących, szczupłych, nieurodzaynych Paszy y ląnk niemaiąc tylko za Piniąndze uliudzi zagranicznych nabywaiąc.

 

Musimy przede wszystkim zaznaczyć, że pisarz ten był w okresie panowania Fryderyka, który różnymi sposobami dążył do germanizowania Śląska po jego objęciu.

 

Jak z aktów archiwalnych wynika Mysłowice, wzgl. Jego mieszkańcy już w wieku XIII i XIV posiadali swoje prawa wyjątkowe i przywileje, a jeżeli żywność mieszkańcy kupowali za pieniądze, to musieli je zarabiać uprawiając rzemiosło.

 

Wspomnienia niektórych kronikarzy, jakoby główne utrzymanie mieszkańców odgrodzonych Mysłowic było: uprawianie lnu, chmielu, łowienie ryb, hodowla pasiek, to także nie dotyczyło mieszkańców samego miasta, ale raczej wójtostwa, którego posiadłości były poza odgrodzeniem miasta, a tylko w mieście posiadali enklawy.

 

O tem świadczy także przyrost ludności wójtostwa, a utrzymanie przez pewien okres prawie stałej liczby ilości mieszczan do 1775 r., jak w notatkach wspomniano, że Mysłowice miały dotychczas 312 mieszkańców.

 

Zatem wszystko świadczy, że tylko ta ilość była na innym prawie i zajmowała się rzemiosłem lub handlem.

 

Jak twierdzą notatki, już w roku 1678 znajdowało się w mieście Mysłowic 9 szewców z :walnym szewcem” na czele, który nazywał się Mikołaj. - Inni szewcy nazywali się: Kuczera, Czapik, Golcyk, Walnik, Chroscz, Pawełczyk, Siewierczyk, Ratyzny.

 

W roku 1690.17.IV zostało według notatek 10 miejscowych szewców wyzwolonych spomiędzy których niejaki Janusz został walnym szewcem. Widocznie musiał być wybór i dlatego nazwano go walnym. To też później powstało także nazwisko Walnik. Wspomnienie o szewcu Januszu jest już w roku 1676. Szewcy już wtedy płacili pewne daniny wójtowi albo namiestnikowi, lub właścicielowi danej miejscowości, co było zwyczajem w średniowieczu. Gdyż grunt zawsze należał do właściciela majątku lub wójta.

 

Rzemiosło wówczas nazywano sztuką, a rzemieślnika magistrem później majstrem.

 

W protokułach radzieckich spotykamy także umowy na wyuczenie rzemiosła za pewną opłatą.

 

Dzięki rozwojowi rzemiosła w Mysłowicach, na jarmarki mysłowickie zjeżdżali się kupcy z dalekich okolic, bo nawet z Raciborza, Bytomia a od wschodu aż z Olkusza.

 

Od czasu jednak objęcia w posiadanie Mysłowic przez Miroszewskich, t. j. Od roku 1636, z powodu ograniczenia ich praw i przywilejów rzemiosło zaczyna upadać. Ciężary na utrzymanie dworu i wyzysk przez urzędników pańskich spowodował ucieczkę mieszkańców z miasta. Wielu przesiedliło się do Olkusza i pracowali jako górnicy w kopalniach srebra i ołowiu.

 

W roku 1744 wyzysk mieszczan był tak dokuczliwy, że wniesiono skargę do konsystorza wrocławskiego.

 

„Czy mieszcząn czy Rzymieśnik cy komornik to się pres panskiemi agrawaciami nie morze usiedziec. Jako to Rzemiesnicy przed jego robociznami Panskiemi Rzeznicy przed Obłozeniem Loiu komornicy przed Panskiemi listami y Robociznami Piekarze przed Obłozeniem zborza”

 

Dzięki takiemu postępowaniu władz i wyzyskiwaniu rzemiosło upadało, a z nim także miasto.

 

Wezwanie rządu pruskiego o rejestracji rzemiosła w roku 1744.12/3 ustalono, że w Mysłowicach wtedy istniało; 2 sukienników, gdyż tylu już było w r. 1675 i 1688 czego dowodzą wzmianki z tych okresów.

 

Dalej zarejestrowano na powyższe wezwanie: Biecik, Knapiński; 2 szewców, Skorupka, Natużnik, krawiec Grzegorczyk, kućmierz Knapiński.

 

Było prawie tyle rzemieślników, że pokrywali zaledwie miejscowe potrzeby. Stało się to z winy rządu austryjackiego, a także z powodu ciężarów, jakie nakładał wówczas na rzemiosło, właściciel Mysł. Jan Chryst. Mieroszewski odbierając rzemiosłu wszelkie przywileje, jakiemi przed tym obdarzono, dla podniesienia rozwoju.

 

W roku 1746 Mysłowice z tą częścią Śląska zostały wcielone do Prus. Fryderyk W. chcąc sobie zjednać mieszczaństwo wydał kilka zarządzeń dla podniesienia rzemiosła w miastach śląskich, a między innymi Mysłowic. Równocześnie z tymi rozporządzeniami zaczął także kolonizację Śląska, dając daleko idące przywileje szczególnie przybyszom, których przeważnie przysyłano z Prus. Przybyłych nie tylko zwalniał przez 10 lat od podatków, ale także zaopatrywano ich z kasy królewskiej w pieniądze na budowę i urządzenie. Takie zarządzenie wydano 20.IV.1743 r., a następnie po pokoju drezdeńskiem, po 7-mio letniej wojnie, kiedy G. Śląsk i Mysłowice zostały definitywnie przyłączone do Prus w roku 1746.

 

Podczas 7-mio letniej wojny, Mysłowice dużo ucierpiały, gdyż przechodziły spod jednego władcy do drugiego, a każdy z nich łupił co się dało.

 

Pomimo kolonizacji Śląska od 1742 r. w Mysłowicach rzemiosło utrzymuje swój stan posiadania i stoi wytrwale w swojej ojczystej mowie i nie dopuszcza obcych do rzemiosła. Według statystyki z roku 1775 przez przywrócenie pewnych przywilejów rzemiosłu, zaczyna się podnosić i jest na 312 mieszkańców: 9 szewców, 5 krawców, 12 tkaczy, 6 piekarzy, 4 kućmierzy, 3 kołodzieji, 2 murarzy, 4 kapeluszników, (niemcy) 1 stolarz, 6 kowali, 3 bednarzy, 1 siodlarz, 2 szklarzy. W tym jest tylko 4 niemców i to bracia – kapelusznicy, a reszta tylko polacy, nie licząc już do tego czeladników.

 

Jak widzimy z powyższego Mysłowice już wtedy zaczynały się uprzemysłowiać, bo większa połowa a właściwie 3/4 ludności trudniła się przemysłem.

 

Specialnością tkaczy było robienie adamaszków i innych cennych tkanin, które z powstaniem grubszego przemysłu poszły w zaniedbanie.

 

Piekarze, miało nakaz tylko dwuch tygodniowo wypiekać chleb na jarmarki, ale ponieważ jarmarki były dość ruchliwe wypiekali wszyscy piekarze.

 

Ponieważ w roku 1778 Mysłowice były jeszcze z drzewa budowane, to też spotykamy w notatkach tylko 2 murarzy, którzy widocznie kominy i piece budowali.

 

Brak wapna na miejscu utrudniało budowę murowanych domów. Stolarzy także nie było wielu podówczas, gdyż ludzie się ten sposób nie meblowali jak obecnie, a potrzebne sprzęty do domu to i cieśla zrobił.

 

Najlepiej rozwijało się kapelusznictwo i kapelusze Mysłowickie były daleko znane ze swojej jakości. Kapelusznicy ze swoim towarym daleko do Polski wyprawiali się na jarmarki. Z czasem kapelusznicy ci założyli także fabrykę kapeluszy w Krakowie.

 

Kowale których w Mysłowicach była poważna ilość bo 6-ciu, byli pierwszymi górnikami węgla kamiennego, gdyż już wtedy do swoich robót używali węgiel kamienny, który za rocznym czynszem wydobywali, później kupowali na książęcej kopalni w Pszczynie.

 

Kowale i ślusarze, których liczba do roku 1781 wzrosła do 10-ciu później z powodu ograniczeń upadali i pozostało tylko 2-ch.

 

W Mysłowicach już w roku 1770 istniała rzeźnia z której korzystali rzeźnicy opłacając czynsz dla właściciela danej okolicy.

 

Już wówczas istniały zakazy dowozu komukolwiek mięsa jak również i uboju. Rzeźnię dzierżawiła żydowska rodzina, która dopomogła do wybudowania, a następnie odnajmywała.

 

Do rzeźni tej należały według umowy miejscowości: Roździeń, Szopienice, Mysłowice, Brzęczkowice, Janów gdyż w tych miejscowościach, na mocy umowy nie wolno było rzeźni ani budować, ani uboju przeprowadzać.

 

Cieśli zaprzysiężonych wówczas było tylko 2-ch, a niezaprzysiężonym nie wolno było tego rzemiosła uprawiać.

Cech krawiecki jeszcze w roku 1778 w Mysłowicach nie istniał, gdy gdzieindziej istniały już od roku 1683.

 

W sprawach spornych krawiectwa zjeżdżało zawsze z Mikołowa dwuch członków cechu, którzy te sprawy załatwiali.

 

Rzemieślnicy nie ponosili tych ciężarów jakie ponosili stali mieszkańcy i posiadacze gruntów, ale tylko opłacali mały podatek wyżywienia, jaki przypadał na chałupników.

 

Pomimo małych ciężarów w tym okresie rzemiosło w Mysł. ie powiesza się a raczej pomniejsza, bo w roku 1778 jest 422 mieszkańców Mysł., a rzemieślników jest tylko 60-ciu. W roku 1792 jest 866 mieszk. a rzemieślników zaledwie 62.

 

Widocznie inne miasta miały lepsze warunki rozwoju, a temsamem i rzemiosła.

 

Następne dziesiątki lat, to okres wojen i kryzysów, żadne większe zmiany dla rzemiosła nie nastąpiły.

 

W roku 1824 było 119 rzemieślników w Mysłowicach w tym 45-ciu nieopodatkowanych. W roku 1829 było 138 rzemieślników, a ludności 1376.

 

Od czasu wybudowania kolei żelaznej do Mysłowic w roku 1844 rzemiosło mysłowickie zaczęło się więcej udoskonalać i rozwijać.

 

Najlepsza koniuktura dla rzemiosła mysłowickiego i śląskiego, nastąpił rozkwit podczas wojny wschodniej, gdyż wiele artykułów wojennych stąd wysyłano w latach od 1853-56 r.

 

W roku 1858 było w Mysłowicach zarejestrowanych: 17 piekarzy, 20 rzeźników, 2 piwowarów, 30 krawców, 20 szewców, 4 garbarzy, 7 kowali, 4 ślusarzy, 12 stolarzy, 5 bednarzy, 1 liniarz, 5 szklarzy, 2 kućmierzów, 2 zegarmistrzów, 1 złotnik, 3 kołodziei, 2 introligatorów, 6 siodlarzy, 1 tokarz, 2 blacharzu, 1 kapelusznik, 3 ceramików (garncarzy), 2 malarzy, 1 puszkarz, 1 rękawicznik; a w roku 1859 było ogólnie; 165 majstrów, 304 czeladników i 78 uczni.

 

W roku 1861 powstało w Mysłowicach 6 cechów, które objęły prawie wszystkie gałęzie rzemiosła miejscowego.

 

W okresie od 1856 do 1865 powstały następujące zakłady przemysłowe: cegielnia na wójtostwie, fabryka pieców przy drodze do Bierunia, fabryka garnków żelaznych przy ul. Słupeckiej, fabryka łyżek, tartak parowy na Zapłociu, w 1865 roku zbudowano gazownię.

 

Kopalnia węgla powstała prawdopodobnie w roku 1824.

 

Następnie na terenach miasta Mysłowic Wydobywano także rudę żelazną, mimo niewielkiej głębokości bo 12 m., gniazda były małe, ze musiano zaniechać wydobywania. W XVII wieku powstała także na terenach Mysłowic pierwsza huta, gdzie wyrabiano broń o dlatego miejsce to nazywano Szabelnią.

 

Huta Zofii została zbudowana w roku 1836. Początkowo walcowano w niej szyny i różne sztaby żelaza, a z czasem przerobiono na cynkownię. Natomiast huta cynkowa znajdowała się od roku 1829 na polach mysłowickich, na zachód i produkowała 5.000 cetnarów cynku rocznie.

 

Od czasu wybudowania kolei do Mysłowic, a następnie stworzenia stacji węzłowej przez połączenie z Oświęcimiem i Trzebinią, pogłębienie szybu kopalni, Mysłowice zaczęły się coraz więcej rozwijać tak, ze w roku 1865 posiadały już około 6.000 mieszkańców.

 

W okresie od 1884 do Wojny Światowej, Mysłowice przeżywały czas najlepszego swojego rozwoju w związku z odbudową Niemiec, gdyż stacja kolejowa Mysłowice była stacją tranzytową, przez którą przejeżdżało rocznie setki tysięcy robotników polskich na roboty do Niemiec i wracało co roku tedy z powrotem.

 

Tutaj z powodu przesiadania i czekania na odpowiednie pociągi dokonywano różnych zakupów. W tym okresie podniósł się w Mysłowicach handel szczególnie artykułów pierwszej potrzeby i dawał kolosalne zyski. Również życie pograniczne dla danej miejscowości, dawało mieszkańcom poważne zyski.

 

Po wywalczeniu niezawisłości i przyłączeniu Śląska do Macierzy Mysłowice musiały skierować kroki na inne tory rozwojowe i stworzyć inne warunki egzystencji miasta.

 

 

RzemiosłoGrupa członków Koła Polskiego Związku Samodzielnych Rzemieślników w Mysłowicach w r. 1937

 

 

Opracował: Ferdynand Książek. Mysłowice w lipcu 1937 r.

 

Wydano nakładem: Polskiego Związku Samodzielnych Rzemieślników i przemysłowców, koło Mysłowice.

 

Wykonano w drukarni „STELLA” Katowice Piłsudskiego 13.