Moja historia Dziećkowic 4

 

Moja historia Dziećkowic (4)

Pierwszy właściciel

 

Podaje się, że około 1120 roku miejscowości północno-wschodnie ziemi pszczyńskiej tzn. ziemie lędzińskie i ziemie dzisiejszych Dziećkowic należą do znanego w Polsce rodu Jaksy z Miechowa. Jaksa poślubił córkę posiadacza legendarnej fortuny, Piotra Włostowica i dobra miechowskie wraz z częścią ziemie pszczyńskiej otrzymał jako uposażenie ślubne.


Jak wyglądała ówcześnie miejscowość Dziećkowice, ulokowana na prawym brzegu Przemszy? Jakie było jej znaczenie?


Przypuszcza się, że pływający po Przemszy żeglarze upatrzyli sobie wśród szerokiego rozlewiska niewielką wysepkę, dogodne miejsce na przystań.

 

dzieckowice 04

Rys. Barbara Precz.

 

Przy przystani powstają drewniane szałasy, które z czasem zaczynają tworzyć zabudowę osady. Rosnący tutaj bukowo-grabowy las dostarczał potrzebnego budulca. Osada rozrastała się. Utworzone przez wyręb drzew karczowisko odsłaniać zaczęło coraz większe połacie ziemi, którą postanawia zagospodarować przedsiębiorczy Dietwig, kolonizator tego terenu, tzw. zasadźca. I to był pierwszy właściciel Dziećkowic.


Zasadźca przeprowadził rozplanowanie wsi. Zagospodarowało się tutaj piętnastu kmieci. Każdy z nich otrzymał jeden łan. Nie wiadomo czy były to łany frankońskie czy flamandzkie. Biorąc jako średnią miarę 20 hektarów, które stanowiły własność wsi. Oprócz tego zasadźca wydzielił dla siebie trzy łany, które mu się należały jako wynagrodzenie za przeprowadzoną kolonizację. Dały one początek powstałemu tutaj później dworowi.


Wraz z nowopowstałą wsią, istnieć zaczyna nowa parafia. W spisach świętopietrza parafii biskupstwa krakowskiego w tabeli z 1373-1374 r. wymieniono Dziedzwiedz (dziesiejsze Dziećkowice). Biorąc pod uwagę okres wolnizny (zwolnienie od opłaty świętopietrza, które mogło trwać około 12 lat) datę erekcji parafii dziećkowickiej można ustalić na lata 60. XIV wieku. Liczyła ona wtedy 150 dusz. Dla niewielkiej liczby wiernych wybudowano w centrum wsi jednonawowy, mały drewniany kościół. W jego prezbiterium wisiał krzyż. Ten sam krzyż, który przetrwał sześć wieków i jest dzisiaj najstarszą pamiątką miejscowości zwanej kiedyś Dietwig.

 

 

Barbara Precz

 

Życie Mysłowic nr 10 (42) 1993 (cena 4.000 zł)